Klawisznik

Klawisznik – najbardziej szanowana ze złodziejskich profesji.

To właśnie klawisznicy, czyli włamywacze ustanawiali złodziejskie prawa, wiedli prym w więzieniach i aresztach. Mieli swój kodeks i „złodziejski honor”. Polegali głównie na swoim sprycie i umiejętnościach. Otwierali zamki i pietrówy za pomocą wytrychów i pasówek. Do rzadkości należało niszczenie zamków. Prawilny klawisznik nie rujnował okradanego mieszkania. Kierowany wieloletnim doświadczeniem wiedział, gdzie szukać precjozów, gotówki i cennych rzeczy. Włamywacze mieli zblatowanych paserów, którzy odkupowali od nich skradzione rzeczy. To gwarantowało im względne bezpieczeństwo.

Doliniarz

Doliniarz – złodziej kieszonkowy.

Na terenach zaboru rosyjskiego znany jako karmannik bądź karmannyj wor. Dobry kieszonkowiec posiadał wręcz ekwilibrystyczne zdolności. Potrafił bez zwrócenia uwagi wyjąć portfel z kieszeni spodni czy marynarki, wysupłać zegarek lub odpiąć klejnot zdobiący suknię statecznej damy. Prawilny doliniarz nigdy nie kradł sam. Korzystał z pomocy „tycera” i „konika”. Tycer najczęściej był uczniem i wychowankiem karmannika. Miał za zadanie chronić blatnego podczas samej kradzieży. By zamaskować blatnego przed porutą, miał przewieszony przez ramię płaszcz bądź marynarkę. Czasem osłaniał wspólnika gazetą bądź innym naprędce zaaranżowanym „parawanem”. Po dokonaniu kradzieży odbierał od doliniarza łup i przekazywał go „konikowi”. Konik, to najczęściej młody chłopak rekrutowany z pośród tłumów wałęsających się dzieci. Bywało że konikiem zostawał któryś z młodocianych potokarzy. Konik miał za zadanie wynieść w bezpiecznie miejsce skradziony towar i pozbyć się trefnych fantów.